wstecz

Mirka Konfederak (Dieta Fitamina)

O kaszubskich smakach z wyczuciem pakowanych w pudełka, o źródłach zapotrzebowania na catering dietetyczny i rosnącej świadomości jego odbiorców, o początkach i wizjach rozwoju, opowiada Mirka Konfederak, twórczyni i właścicielka marki Dieta Fitamina z Bytowa.

Nietrudno zauważyć, że na rynku cateringów dietetycznych konkurencja jest dziś ogromna. Co wyróżnia twoją markę?

W Fitaminie stawiamy przede wszystkim na jakość i smak. Wierzymy, że zdrowe odżywianie nie powinno być karą ani wyrzeczeniem. Nasze posiłki są przygotowywane ze świeżych składników, a menu tworzymy tak, by było różnorodne, sycące i po prostu smaczne. Chcemy, żeby nasi klienci czekali na kolejne pudełko z radością.

Skąd pomysł na Dietę Fitamina?

Od wielu lat działamy w branży gastronomicznej – obserwowaliśmy, jak zmieniają się potrzeby naszych odbiorców. A jednak, nie ma co ukrywać, Fitamina jest dzieckiem pandemii. W momencie, gdy COVID zamroził gastronomię, stanęliśmy przed trudnym wyborem: ograniczyć zatrudnienie czy postawić na nowy projekt. Wówczas priorytetem było utrzymanie niewielkiego, bodaj ośmioosobowego, zespołu – tak właśnie narodziła się Fitamina. Dziś załoga to ponad pięćdziesięcioro ludzi: dwoje dietetyków, logistyk i cały sztab czuwający nad procesem powstawania, pakowania oraz dystrybucji diet. Dysponujemy własnymi środkami transportu przystosowanymi do przewozu żywności, mamy pełną kontrolę nad dostawami i bezpośredni kontakt z zamawiającym. Coraz więcej osób chce odżywiać się zdrowo, ale odczuwa Cię czasu na planowanie zakupów i gotowanie.

Do kogo więc w szczególności kierujecie swoją ofertę? Przybliż nam nieco profil waszego odbiorcy.

Dieta Fitamina to rozwiązanie dla aktywnych, zapracowanych i tych, którzy po prostu chcą zadbać o zdrowie – naszymi klientami są przedsiębiorcy, pracownicy biurowi, sportowcy, młodzi rodzice, seniorzy. Adresujemy ją jednak nie tylko do ceniących wygodę i zdrowy styl życia, ale też do poszukujących szczególnych rozwiązań dietetycznych w związku z różnymi schorzeniami. Proponujemy szereg diet dedykowanych określonym jednostkom chorobowym, różne warianty kaloryczne i menu dopasowane do indywidualnych potrzeb.

Obserwujecie zmiany w nawykach żywieniowych?

Zdecydowanie tak. Coraz więcej odbiorców zwraca uwagę na skład dania, udział w nim warzyw, jakość białka, stopień przetworzenia żywności. Klienci są bardziej świadomi – doskonale wiedzą, że zdrowe odżywianie wpływa nie tylko na sylwetkę, ale również na samopoczucie i poziom energii.

W waszych social mediach czytamy o światowym poziomie waszych pudełek. Zaufali wam sportowcy i trenerzy personalni… To właśnie z pozytywnego feedbacku czerpiecie najwięcej satysfakcji?

Niezaprzeczalnie, najbardziej cieszą nas dobre opinie. Historie ludzi, którzy dzięki regularnemu zdrowemu odżywianiu poprawili kondycję fizyczną i psychiczną, osiągnęli cele zdrowotne lub po prostu odzyskali czas dla siebie – to one są dla nas największą motywacją.

Jak rysują się wasze plany w związku z dalszym rozwojem Diety Fitamina?

Chcemy nadal rozwijać ofertę i docierać do kolejnych klientów. Nieustannie pracujemy nad nowymi smakami, menu sezonowymi oraz rozwiązaniami, które jeszcze bardziej ułatwią zdrowe odżywianie na co dzień.

A rozwój geograficzny? Dieta Fitamina od sześciu lat działa na Kaszubach – myślisz o dalszych krokach?

Zdecydowanie tak. Jesteśmy dumni z naszych kaszubskich korzeni i właśnie tutaj zbudowaliśmy markę, której zaufały setki odbiorców. Dziś patrzymy jednak szerzej. Chcemy wykorzystać zdobyte doświadczenie, żeby docierać do kolejnych miast i kolejnych regionów.

Co daje ci pewność, że marka jest gotowa na taki krok?

Przede wszystkim stabilny rozwój, zaufanie klientów i dopracowane procesy produkcyjne. Przez lata nauczyliśmy się, jak skutecznie łączyć wysoką jakość, bezpieczeństwo żywności i sprawną logistykę. To fundament, na którym można budować przyszłość.

Rozwój wiąże się z wyzwaniami. Potrafisz nazwać te największe?

Zachowanie najwyższych standardów przy rosnącej skali działalności. Klient w Warszawie, Krakowie czy Gdańsku powinien otrzymać dokładnie tę jakość, którą od lat znamy i cenimy na Kaszubach. To wymaga ciągłego doskonalenia się oraz inwestowania w ludzi i technologie.

Nie obawiasz się, że ekspansja może oznaczać utratę lokalnego charakteru marki?

Wręcz przeciwnie. Chcemy, żeby Kaszuby były naszą wizytówką w całej Polsce. To region kojarzony z naturą, pracowitością i gościnnością – wartości te są obecne w naszej firmie od początku i zamierzamy je pielęgnować niezależnie od skali działalności.

Jak wyobrażasz sobie Dietę Fitamina za pięć lat?

Pragnę, by była rozpoznawalną polską marką cateringu dietetycznego, która nadal zachowuje rodzinny charakter i bliskie relacje z klientami. Naszym celem jest rozwój oparty na jakości, a nie tylko na liczbach.

Czego w takim razie najbardziej życzyłabyś dziś sobie i Fitaminie?

Żebyśmy nadal rozwijali się w sposób odpowiedzialny, nie tracąc tego, co jest dla nas najważniejsze – jakości, autentyczności i zaufania naszych odbiorców. Marzy mi się, by o Diecie Fitamina mówiono w całej Polsce: „To marka z Kaszub, która pokazuje, jak powinien wyglądać nowoczesny catering dietetyczny”.

Niech się spełnia! Bardzo dziękujemy za rozmowę!